Dwa wcielenia Justyny

Niedawno w moim studio zagościła Justyna. Do jej dwóch odrębnych wcieleń ustawiłem dwa różne setupy oświetleniowe.
Do pierwszego portretu – spokojne, miękkie światło pochodzące z dwóch softboxów umieszczonych bardzo blisko twarzy, tuż poza krawędziami kadru. Z lewej światło główne, po drugiej stronie delikatne rozjaśniające cienie. Takie naprawdę delikatne, bo raptem 1/64 mocy lampy – a wystarczyło w zupełności by miękko otulić Justynę z prawej strony. Światło spokojne, stonowane – tak jak modelka w tej stylizacji.

01Bizka1b85 mm, 1/250 @ f/2.2, ISO 100

 

Drugi portret – dynamiczniejsze kolory, stylizacja – to i takie światło. Z przodu znów softbox, ale tylko jeden. I do tego dwie mocne kontry z tyłu – mocne, skupione światło z lamp systemowych (max zoom), bez żadnych modyfikatorów.  I można działać :)

01Bizka2b85 mm, 1/250 @ f/1.8, ISO 100

Reklamy

Patrycja

Od sesji z Patrycją minęło wprawdzie trochę czasu, ale efektami tej współpracy chciałbym się z Wami podzielić. Zapraszam.

02Patrycja8b85 mm, 1/200 @ f/6.3, ISO 100

 

02Patrycja1b85 mm, 1/200 @ f/6.3, ISO 100

 

02Patrycja5b85 mm, 1/250 @ f/3.5, ISO 100

 

02Patrycja7b85 mm, 1/200 @ f/5.6, ISO 100

 

Kinga !

Za oknem sypie śnieg (przynajmniej tak było przed chwilą) – a ja wracam do letniego popołudnia na dachu wrocławskiej Renomy, gdzie powstało kilka portretowych zdjęć Kingi. (jedno zdjęcie już Wam pokazywałem tutaj). Współpraca z Kingą – pierwsza klasa. Takich modelek życzę każdemu fotografowi !

01Kinga3b

01Kinga4b

01Kinga5a-b

Lenka – fotografia dziecięca

Poniedziałek. Zaczynamy nowy tydzień, piękną pogodą zaczyna się nowy dzień, kawka już zaparzona, można coś nowego Wam pokazać. A są to zdjęcia z sesji dziecięcej, o wykonanie których poprosili mnie rodzice 10-miesięcznej Lenki, Iwona i Michał. Praca przy takich zdjęciach jest bardzo przyjemna, muszę to przyznać, daje dużo radości i to nie tylko dziecku ale również mi, gdy słyszę co rodzice wyprawiają za moimi plecami aby dziecko rozbawić. A śmiechu było co nie miara !

Marta

Kolejna, letnia, plenerowa sesja. Spontaniczna sesja. Tym razem spotkałem się na zdjęciach z Martą. Oprócz portretów o zachodzie słońca (pokażę je wkrótce) powstały też inne, które zobaczyć możecie poniżej. A jako że błyskać lubię, błyskane było. Za tło robił szeroki konar oświetlony 480-tką lekko od dołu. Bez żadnych rozpraszaczy, softów – tło i tak pięknie się rozmywa przy przesłonach rzędu 2,0-2,2 więc zmiękczanie światła nie miało większego znaczenia. Drugą lampą oświetliłem modelkę, oczywiście tutaj w komplecie z softboxem, umieszczonym na Konradzie (dzięki za asystę!), czyli nad modelką i z jej lewej – mojej prawej strony. Jak wyszło? Na pewno klimatycznie !
Przy okazji – canonowskie 85 mm f/1.8 robi robotę. Wprawdzie zdarza mu się czasem nie trafić w punkt (ostrzenie centralnym i kadrowanie, więc może to moja wina… ) ale i tak polecam to szkło. Jest świetne!

85 mm, 1/200 @ f/2.2, ISO 100

85 mm, 1/200 @ f/2.2, ISO 100