Ania i Sławek – fotografia ślubna

Niedawno w ręce Ani i Sławka trafiła ich pamiątka ślubna, dlatego i z Wami mogę się już tą pamiątką podzielić. Ślub w pięknym kościele p.w. Św. Jana Chrzciciela w Prochowicach, weselna zabawa w Chacie Karczowiska a plener ślubny na Zamku Książ. Tak to się działo ! A działo się pięknie – zobaczcie sami. Zapraszam.

AiS1

AiS2

AiS3

AiS4

AiS5

AiS6

AiS7

AiS8

AiS9

AiS10

AiS11

AiS12

AiS13

AiS14

AiS15

AiS16

AiS17

AiS18

AiS19

AiS19a

AiS20

AiS21

AiS22

AiS23

AiS24

AiS25

AiS26

AiS27

AiS28

AiS29

AiS30

AiS31

AiS32

AiS33

AiS34

AiS35

AiS36

AiS37

AiS38

AiS39

AiS40

AiS41

AiS42

AiS43

AiS44

AiS45

AiS46

AiS47

AiS48

AiS49

AiS50

AiS51

AiS52

AiS53

AiS54

AiS55

AiS56

AiS57

AiS58

AiS59

AiS60

AiS61

AiS62

AiS63

AiS64

AiS65

AiS66

AiS67

AiS68

AiS69

AiS70

AiS71

AiS72

AiS73

AiS74

AiS75

AiS76

AiS77

AiS78

AiS79

Reklamy

Sandra i Dominik – fotografia ślubna

Przygotowując zdjęcia do tego wpisu zastanawiałem się, co Wam o tej Młodej Parze będę mógł napisać – oprócz tego, że ślub był w Bolkowie na Zamku, że świetnie bawili się przy muzyce zespołu Rewers, że zdjęcia plenerowe z tą parą to była naprawdę czysta poezja… Jedyne co mi przychodzi do głowy to to, że bardzo się cieszę, że mogłem poznać Sandrę i Dominika. Że mogłem być z nimi tego dnia i wspólnie z nimi się bawić. Tak – bo taka praca to świetna zabawa przede wszystkim. Zobaczcie, jak w kilku kadrach wyglądał ten dzień. Zapraszam.

SD1

SD2

SD3

SD4

SD5

SD6

SD7

SD8

SD9

SD10

SD11

SD12

SD13

SD14

SD15

SD16

SD17

SD18

SD19

SD20

SD21

SD22

SD23

SD24

SD25

SD26

SD27

SD29

SD30

SD31

SD32

SD33

SD34

SD34a

SD35

SD36

SD37

SD38

SD39

SD40

SD41

SD42

SD43

SD44

SD45

SD46

SD47

SD48

SD49

SD50

SD51

SD52

SD53

SD54

SD55

SD56

SD57

SD58

SD59

SD61

SD62

SD63

SD64

SD65

SD66

SD67

SD68

SD69

SD70

SD71

SD72

SD73

SD74

SD75

SD76

SD77

SD78

SD79

SD80

SD81

SD82

SD83

SD84

SD85

Monika i Michał – ślubna sesja plenerowa

Niestety nie mogłem towarzyszyć Monice i Michałowi podczas ich ważnego dnia, ale za to miałem tę przyjemność wybrać się z nimi na sesję plenerową. Tym większa to przyjemność, że do sesji zaangażowane zostało mój poczciwy fiat ;) Poniżej możecie zobaczyć krótką historię z kantem w tle, którym Młodzi wybrali się w podróż poślubną. A co było dalej… zinterpretujcie sami ;)

001

002

003

004

005

006

007

008

009

010

011

012

013

014

015

016

017

018

019

020

021

022

023

024

Marianna i Tomek – ślubnie

Dowiedziałem się wczoraj, że o wyborze fotografa na ślub i wesele, decydują nie tylko zdjęcia jakimi ów fotograf może się pochwalić – w sensie tymi, które sam zrobił ale też i zdjęcia jakie gdzieś kiedyś zostały zrobione fotografowi. „Baniowy fotograf” – tak zostałem określony, gdy Marianna i Tomek zobaczyli moje zdjęcie w tle na popularnym serwisie społecznościowym. I chyba śmiało mogę powiedzieć, że przez to zdjęcie zapadła decyzja, że to właśnie ja będę miał tę przyjemność być na ich ślubie (Kościół pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Legnicy) i weselu (Hotel Sękowski) i plenerze (Zapora Pilchowice i okolice) – za to serdecznie Wam dziękuję i najlepszości życzę Marianno i Tomku :)

No i plenerowa sesja – polecam w HD ;)

 

Touge Drift – Karpacz 2012

W ostatni weekend odbyła się, po raz drugi już w Karpaczu, uliczna runda Driftingowych Mistrzostw Polski. Runda chyba najbardziej widowiskowa, a na pewno jedna z najtrudniejszych, o czym mogli przekonać się startujący tu zawodnicy. Trasa niezbyt szeroka (jak na nasze polskie drogi przystało), kręta, a mimo to bardzo szybka – pod warunkiem, że nie pada. No właśnie – deszcz. Piątkowe i sobotnie treningi przed kwalifikacjami odbywały się na mokrej trasie. Dopiero w sobotę wieczorem trasa przeschła na tyle, że spod opon (w końcu!) zaczął się wydobywać dym ze spalanych opon. Ale wróćmy do piątku …

Trasa mokra, miejscami delikatnie przesychająca – sprawia niemałe niespodzianki. Jako pierwszy poza trasą ląduje Piotr Więcek. Na szczęście – cierpi na tym jedynie auto.

Sobota wita nas deszczem. Kropi od rana. Znów mokro i ślisko. Na betonowych bandach pojawiają się kartony Hanki. Jak się później okazuje, miejsce to a dokładniej – te bandy – są najczęściej całowane przez zderzaki drifterów.

Tuż przed kwalifikacjami deszcz przestaje padać, trasa przesycha. Wiadomo już, że nie będzie łatwo… w końcu inna przyczepność, znacznie większe prędkości …

Sobotnie kwalifikacje zostają przerwane przez groźnie wyglądające dachowanie Macieja Jarkiewicza. Kierowca wychodzi z wypadku bez szwanku ale auto niestety nie nadaje się do szybkiego powrotu na trasę.


Niedziela – słonecznie od rana. Wznowione zostają przerwane przez wypadek Maćka kwalifikacje do TOP 16 a po nich – to co tygryski lubią najbardziej. Przejazdy w parach ;)

Bandy zbierają kolejne żniwo. Tym razem wykluczają z zawodów, świetnie odnajdującego się na trasie, Christiana Köglera.

Top 16. Paweł Trela, Mistrz DMP 2011, jedzie w parze z Krzysztofem Terym Terejem. Wygrywa bezapelacyjnie. O mały włos (podobnie jak w zeszłym roku Dawid Karkosik )  nie zjada też kamery dość nierozsądnego kibica…

Paweł wygrywa też wszystkie pozostałe przejazdy w parach. Rywale popełniają błędy, dochodzi do kolejnych „kissów”. Najpierw ląduje w rowie, uciekający przed Grzegorzem Hypkim, Krzysztof Romanowski. Goniący Trolla Marcin Mospinek mocno całuje bandę. Tył jego BMW zmienia się nie do poznania. Mimo rozbitego tyłu auta, Mospin decyduje się na drugi przejazd punktowany. Przegrywa.

W Top 4 Paweł wygrywa kolejne przejazdy – pokonany zostaje Grzegorz Hypki.

Ostateczna bitwa – walka o pierwsze miejsce. Rozgrzewkowy przejazd Pawła z Maćkiem Bochenkiem.

Podczas pierwszego punktowanego przejazdu Nissan Pawła gaśnie na ostatnim zakręcie. Pod maską pojawiają się płomienie. Uszkodzony blok silnika uniemożliwia kontynuację walki o najwyższy stopień pudła. Niesamowity pech, prześladujący Pawła od początku sezonu…

IV Rundę DMP 2012 wygrywa Maciej Bochenek. Paweł Trela zajmuje drugie miejsce, kolejne należą do Grzegorza Hypkiego i Bartosza Stolarskiego.

Podsumowując – Karpacz jest miejscem niesamowitym. Przez cały rok przyciąga mnóstwo turystów a tegoroczna runda przyciągnęła znacznie więcej kibiców niż w zeszłym roku. To świadczy bardzo dobrze o rozwijającej się w Polsce scenie driftingowej. A już niedługo, bo za niecałe trzy tygodnie, ostatnia runda DMP na torze w Poznaniu. Tam rozstrzygnie się wszystko. Do zobaczenia ;)

Marta

Kolejna, letnia, plenerowa sesja. Spontaniczna sesja. Tym razem spotkałem się na zdjęciach z Martą. Oprócz portretów o zachodzie słońca (pokażę je wkrótce) powstały też inne, które zobaczyć możecie poniżej. A jako że błyskać lubię, błyskane było. Za tło robił szeroki konar oświetlony 480-tką lekko od dołu. Bez żadnych rozpraszaczy, softów – tło i tak pięknie się rozmywa przy przesłonach rzędu 2,0-2,2 więc zmiękczanie światła nie miało większego znaczenia. Drugą lampą oświetliłem modelkę, oczywiście tutaj w komplecie z softboxem, umieszczonym na Konradzie (dzięki za asystę!), czyli nad modelką i z jej lewej – mojej prawej strony. Jak wyszło? Na pewno klimatycznie !
Przy okazji – canonowskie 85 mm f/1.8 robi robotę. Wprawdzie zdarza mu się czasem nie trafić w punkt (ostrzenie centralnym i kadrowanie, więc może to moja wina… ) ale i tak polecam to szkło. Jest świetne!

85 mm, 1/200 @ f/2.2, ISO 100

85 mm, 1/200 @ f/2.2, ISO 100