3 x Freemont

Podczas pleneru Magdy i Radka wykorzystałem chwilę przerwy i zrobiłem kilka zdjęć Fiata, którym do ślubu pojechali.  Trzy z nich możesz zobaczyć poniżej. Stylizacyjnie nowy Freemont bardziej podchodzi mi pod auta amerykańskie – tak pomyślałem w pierwszej chwili. I nie pomyliłem się, bo jest to włoska odpowiedź (czyt. kopia) Dodge’a Journey. Czy udana? Oceńcie sami ;)

Wypadałoby coś wspomnieć odnośnie zdjęć… Strzelone Canonem 50d, z podpiętym canonowskim 10-22 (baaardzo lubię ten słoik) a błyskane jedną 480-tką w softboxie. Wszystko to doprawione RAW-em, z którego piękny granat nieba doprawiłem nutką żarówki. Tak, żarówki. Smacznego ;)

Reklamy

Ewelina

Pierwsze dwa zdjęcia pokazałem Wam wczoraj, dziś kolejne. Ciemno już się robiło, ale znalezione szaroniebieskie rury stanowiły dobre tło do jeszcze kilku zdjęć. A komarów tam było co nie miara…

Canon & Helios

Kilka dni temu z Rafałem rozmawiałem i w wyniku tej rozmowy wylądował u mnie dzisiaj pierścień pośredniczący, dzięki któremu do swojej canonowskiej puszki zamocować mogę szkiełka z gwintem M42. Kilka takich szkiełek w domu mam, bo dawniej dawniej, gdy jeszcze smoki po ziemi chodziły i pożerały królewny, zdjęcia Zenitem robiłem. Dziś, pod koniec upalnego dnia, wybrałem się z Eweliną i Kamilem na zdjęcia. Ewelina w charakterze modelki oczywiście, Kamil (fotograf też) tym razem w roli asystenta – za co podziękowania mu się należą. Przy okazji przetestowana została okta 120 cm, którą kupiłem czas temu jakiś i która do tej pory czekała na swój czas w szafie… Spisała się dzielnie, dwie zamontowane w niej canonowskie lampki ustawione na pełną moc dają radę ! Zdjęcia robiliśmy przy kunickim jeziorze, w zielonych badylach – ale światło z okty musiało docierać dalej poza badyle, bo z przepływających łódek można było usłyszeć głosy o błyskach znad brzegu… to chyba nasza sprawka, bo burza przechodziła dopiero niedawno… Ale do rzeczy. Zenitowski Helios, mimo swego wieku – naprawdę jest dobrym szkłem. Jasny (w sobotę przejdzie testy „kościelne”) i ostry – przymknięty do 2.8 – 4 naprawdę żyleta. Nawet blisko pełnej dziury jest bardzo ostro. Dla tych, którzy nie bawili się wcześniej w manualne ostrzenie, brak AF może być wadą, ale jest to do wytrenowania i ogarnięcia. Dobra, dość gadania, dwie próbki zrobione tym szkłem poniżej :) I pozdrawiam tych, którzy przebrnęli przez tą całą paplaninę ;)

Z technicznych info… ISO 100, 1/250, i f – tutaj mała zagwozdka, EXIF pokazuje O … ale pamiętam, że było coś pomiędzy 2 a 2.8 ;)